Bezpieczeństwo

Kopia zapasowa, która naprawdę ratuje — jak ją sprawdzić

Backup, którego nikt nie odtworzył, to nadzieja, nie zabezpieczenie. Co musi obejmować kopia zapasowa WordPressa, gdzie ją trzymać i jak ją przetestować.

Kopia zapasowa strony WordPress

Prawie każdy właściciel strony na pytanie o backup odpowiada „mam”. Dopytany — „hosting chyba coś robi”. A moment weryfikacji przychodzi w najgorszej chwili: strona leży po włamaniu albo po nieudanej aktualizacji, i dopiero wtedy okazuje się, że kopia jest sprzed roku, nie zawiera bazy danych albo nie da się jej rozpakować.

Backup, którego nikt nigdy nie odtworzył, to nie zabezpieczenie. To nadzieja.

Co musi obejmować kopia — dwie rzeczy, nie jedna

Strona na WordPressie to pliki plus baza danych — i kopia musi obejmować obie części:

  • Pliki: rdzeń WordPressa, motyw, wtyczki i przede wszystkim wp-content/uploads/ — wszystkie zdjęcia i dokumenty, których nie odtworzysz z żadnej paczki instalacyjnej.
  • Baza danych: cała treść — wpisy, strony, zamówienia, użytkownicy, ustawienia.

Klasyczna wpadka: kopia „strony” robiona przez FTP obejmuje tylko pliki. Po odtworzeniu jest motyw i zdjęcia, ale zero treści. Druga klasyczna: eksport z narzędzia WordPressa (Narzędzia → Eksport) to tylko treści — bez motywu, wtyczek i ustawień. Żadna z tych połówek osobno nie wystarczy.

Gdzie trzymać — nie tam, gdzie stronę

Kopia leżąca na tym samym serwerze co strona znika razem ze stroną: przy awarii dysku, przy zablokowaniu konta przez hosting i przy włamaniu — malware coraz częściej celowo kasuje lokalne backupy, żeby utrudnić powrót.

Zasada minimum: przynajmniej jedna kopia poza serwerem — Dysk Google, Dropbox, S3, choćby dysk własnego komputera. Wtyczki do backupu (UpdraftPlus i podobne) wysyłają kopie w te miejsca automatycznie, konfiguruje się to raz.

Backup hostingu to dobre uzupełnienie, ale nie jedyna linia: bywa robiony rzadziej, niż myślisz, trzymany krótko (7–14 dni), a przy poważnej awarii konta możesz stracić dostęp do niego razem ze stroną. Sprawdź w panelu hostingu, jak często robi kopie i jak długo je trzyma — to pięć minut, a większość ludzi nigdy tego nie zrobiła.

Jak często — liczy się koszt utraty, nie kalendarz

Pytanie pomocnicze: ile treści możesz stracić bezboleśnie?

  • Sklep z zamówieniami: baza codziennie albo częściej — utrata dnia to utrata zamówień.
  • Strona firmowa aktualizowana kilka razy w miesiącu: kopia raz w tygodniu wystarczy.
  • Pliki zmieniają się rzadziej niż baza — mogą mieć osobny, rzadszy harmonogram, wtyczki to umożliwiają.

Trzymaj kilka kopii wstecz, nie jedną. Infekcję zauważa się nieraz po tygodniach — jeśli masz tylko wczorajszą kopię, masz wczorajszą kopię zainfekowanej strony.

Test odtworzenia — dziesięć minut, które zmienia wszystko

Tu wykłada się większość „mam backup”. Kopia istnieje, ale nikt nigdy nie sprawdził, czy da się z niej wstać. A sprawdzić jest prosto — bez dotykania działającej strony:

  1. Pobierz kopię i ją rozpakuj. Brzmi banalnie, ale to właśnie tu wychodzą uszkodzone archiwa i puste pliki. Zajrzyj do środka: czy jest katalog uploads z Twoimi zdjęciami? Czy plik .sql ma rozsądny rozmiar (baza strony firmowej to megabajty, nie kilobajty)?
  2. Otwórz plik .sql w edytorze tekstu i wyszukaj fragment świeżego wpisu albo nazwisko klienta z ostatnich dni. Jest = kopia faktycznie aktualna.
  3. Raz na jakiś czas — pełny test: odtworzenie kopii na subdomenie testowej albo lokalnie. Dla mniej technicznych to już zadanie do zlecenia, ale wykonane choć raz daje pewność, że cała ścieżka działa, oraz wprawę na moment, gdy odtwarzać trzeba będzie naprawdę.

Punkty 1–2 to 10 minut kwartalnie. Wpisz je sobie w kalendarz przy okazji aktualizacji — te dwie czynności i tak powinny chodzić parą, bo kopia przed aktualizacją to jedyna cofka, gdy coś pójdzie nie tak.


Nie chcesz o tym wszystkim pamiętać? W opiece nad stroną od 149 zł netto miesięcznie kopie robią się automatycznie poza serwer, a my regularnie sprawdzamy, czy da się z nich odtworzyć stronę. Bez umowy terminowej.

  • kopia zapasowa
  • backup
  • baza danych
  • bezpieczeństwo

Masz taką sytuację u siebie?

Diagnoza i wstępna wycena bezpłatne. Płacisz dopiero po wykonaniu — napisz albo zadzwoń, odpowiadamy do 2 godzin.